Rower to nie tylko cudowny sprzęt do spędzania wolnego czasu na wolnym powietrzu, ale również tani środek lokomocji i najlepsza maszyna do trenowania kondycji. Mimo że historia roweru nie jest zbyt długa, to trzeba przyznać, że pierwsi wynalazcy tego środka lokomocji mieli fantazję. Sprawdźmy, co zapoczątkowało modę na rowery i czy historia rzeczywiście zatacza koło.
Ciekawostki o historii rowerów, czyli jak to się zaczęło
Istnieją różne hipotezy odnośnie tego, kto i w jakich okolicznościach zbudował pierwowzór dzisiejszego roweru. Jednak najczęściej przytacza się historię ekscentrycznego niemieckiego barona i leśnika w jednej osobie, Karla von Draisa. Baron pragnął stworzyć nowatorską maszynę napędzaną jedynie siłą ludzkich mięśni, której mógłby używać do przemieszczania się po podległych mu terenach. Najpierw opracował czterokołowy pojazd obsługiwany przez co najmniej dwie osoby, jednak wynalazek nie zyskał aprobaty urzędów patentowych. Historia rowerów z dwoma kołami zaczyna się jednak od kolejnego wynalazku Draisa, nazywanego „drezyną”, „welocypedem” czy też po prostu „maszyną do biegania” (z niem. lauf-maschine).
Dobrym przykładem ciekawostki o historii rowerów jest chociażby to, że maszyna do biegania Draisa była prawie w całości drewniana za wyjątkiem kół, które były wykonane z żelaza. Pomiędzy kołami znajdowała się żerdź z wyściełanym siedzeniem. Osoba przemieszczająca się na drezynie siedziała w pozycji wyprostowanej i odpychała się od ziemi raz jedną, a raz drugą nogą. Przednia część ramy pozwalała obrócić koło w wybranym kierunku, a deska znajdująca się przed siedzeniem służyła do podtrzymywania górnej części ciała i utrzymania równowagi. Wynalazek uważany za pierwowzór współczesnego roweru został zaprezentowany przed Draisa w 1817 roku.
Historia roweru od XIX do XXI wieku
Welocyped budził mieszane uczucia, ale doczekał się kilku udoskonaleń. Na przykład Lewis Gompertz z Londynu wprowadził drążek kierowniczy, który nie tylko obracał przednie koło, ale i dostarczał dodatkowej siły napędowej za pomocą ruchu ramion. Choć maszyna do biegania miała liczne wady, to trzeba przyznać, że właśnie dzięki temu wynalazkowi historia roweru nabrała rozpędu.
Pierwszy „prawdziwy” rower z Francji
Lata 60. XIX wieku uważa się za początek „właściwego” roweru. W 1867 roku nieznany kowal z Paryża, Pierre Michaux, zaprezentował skonstruowany przez siebie dwukołowiec z pedałami i korbami przymocowanymi do piasty przedniego koła. Kowal zmienił również drewnianą ramę na stalową. Koła było umieszczone blisko siebie, a przednie było nieco większe od tylnego. Rowerzysta mógł zahamować, pedałując do tyłu, choć bardziej szykowne modele były wyposażone w hamulec na kierownicy. Wynalazek zawierał również wiele innych udogodnień (rower miał m.in. regulowane siedzisko na sprężynie), dzięki czemu historia rowerów doczekała się prawdziwego przełomu po niedocenianym welocypedzie.
Bicykl, czyli rower z wielkim kołem
Mimo początkowego entuzjazmu moda na jednoślady zaczęła słabnąć, przez co liczba producentów znacząco spadła. Pozostali głównie specjaliści, którzy zajmowali się rozwijaniem wynalazku. Francuski rower doczekał się ulepszeń w postaci kół z drucianymi szprychami i gumowymi oponami. W 1870 roku weteran wojenny James Moore pojawił się na wyścigach w Wolverhampton (Wielka Brytania) na rowerze z ogromnym przednim kołem. Jako przykład ciekawostki o historii rowerów warto dodać, że przednie koło w rowerze Moore’a miało 43 cale średnicy (ok. 1 metra). Z czasem koła w bicyklach osiągały jeszcze większe rozmiary, dzięki czemu ich użytkownicy mogli rozwijać znacznie wyższe prędkości.
Koniec bicykla, początek trójkołowca
Można powiedzieć, że w tym miejscu historia roweru zatacza koło. Nawet entuzjaści jednośladów wyposażonych w monstrualne koło musieli bowiem przyznać, że bicykl to dość kontuzjogenny pojazd. Aby zapobiec groźnym wypadkom (z pęknięciem czaszki włącznie), dodano do roweru trzecie koło. Warto nadmienić, że niektóre modele miały dodatkowe koło z przodu, inne z tyłu. Niektóre trójkołowce były wyposażone w dźwignie nożne, inne miały tradycyjne pedały obrotowe i napęd łańcuchowy. Dobrym przykładem ciekawostki o historii rowerów jest fakt, że na trójkołowcu w wersji tandemowej jeździły znane osobistości, w tym Arthur Conan Doyle z małżonką.
Bezpieczny rower Johna Kempa Starley’a
W 1885 roku na wystawie Stanley Show zaprezentowano „bezpieczny rower” Johna Kempa Starley’a. Pojazd o nazwie Rover zawierał dwa koła – przednie o średnicy 36 cali oraz tylne o średnicy 30 cali napędzane za pomocą łańcucha i zębatki. Rama była zakrzywiona, a nisko zamocowane siodełko miało możliwość regulacji w pionie i poziomie. Kierownica również była regulowana, a do tego miała zakrzywione końce. Jeden z recenzentów uznał, że Rover jest całkowicie bezpieczny i łatwy w prowadzeniu. Historia roweru Starley’a na tym się nie kończy, ponieważ rok później konstruktor wyposażył swój wynalazek w koła tej samej wielkości (o średnicy 30 cali) oraz ulepszoną ramę z pochyłym widelcem.
Moda na rowery
Na przełomie XIX i XX wieku tani i bezpieczny rower stał się najpopularniejszym środkiem transportu. Boom na jednoślady był widoczny szczególnie we Francji, Danii i Holandii, a także w Indiach, Chinach i Japonii. Producenci ze Stanów Zjednoczonych i Europy wprowadzili wolnobieg wbudowany w tylną zębatkę. Na brytyjskim rynku dominował nowy system hamowania z dźwignią na kierownicy, linką i zaciskami przy obręczach kół. Historia rowerów nabrała tempa, ponieważ producenci wzbogacali jednoślady w kolejne ulepszenia: amortyzowane siodełka, wygięte do tyłu kierownice, a nawet błotniki, osłony łańcucha i sakwy. W 1902 roku jeden z producentów (firma znana później jako Sturmey-Archer) rozpoczął produkcję piast trzybiegowych.
Historia roweru w XX wieku
Z czasem konstruktorzy zaczęli zaskakiwać coraz bardziej śmiałymi pomysłami. W 1919 roku wynalazca C.H. Clark pokazał nowy rower miejski z wysoką pionową ramą i małymi kołami umieszczonymi blisko siebie. Rower wprawdzie nie przyjął się, ale w 1962 roku pewien angielski projektant samochodów opracował rower ze składaną ramą i kołami o średnicy 16 cali. Pojawiały się również pomysły wdrożenia specjalistycznych rowerów wojskowych i policyjnych. Produkcja i sprzedaż rowerów rosła, przy czym szczególnie wyróżniały się rynki europejskie (niemiecki, brytyjski, francuski) oraz azjatycki (Japonia, Chiny).
Rowery, które znamy dzisiaj
Z czasem entuzjaści dwóch kółek zaczęli dostrzegać, że zwykły rower nie może sprostać wymaganiom bardziej wyczynowej jazdy. Zmieniały się materiały, z których produkowano ramy i komponenty, dodawano kolejne usprawnienia. Miłośnicy wyścigów w stromym terenie Gary Fisher, Charlie Kelley i Tom Ritchie założyli firmę produkującą rowery górskie. Firmy Shimano i Araya wypuściły na rynek specjalistyczne części do rowerów MTB, zaś w 1987 roku Paul Turner stworzył rower z pełnym zawieszeniem. Na początku lat 80. firma Cannondale rozwinęła produkcję ram aluminiowych, zaś pod koniec lat 90. firma Trek wprowadziła ramy z włókna węglowego.
Historia rowerów elektrycznych, czyli nie tylko siła nóg
W latach 90. ubiegłego wieku nastąpił początek rewolucji, która trwa do dzisiaj. Producenci zaczęli bowiem wyposażać swoje rowery w napęd elektryczny, aby rowerzyści nie musieli polegać wyłącznie na pracy mięśni nóg. Historia rowerów elektrycznych jest jednak znacznie dłuższa, ponieważ sięga 1881 roku, kiedy to francuski chemik o nazwisku Trouve wyposażył trójkołowiec w silnik Siemensa napędzany akumulatorem ołowiowym. Pierwsze silniki elektryczne były montowane w piaście tylnego koła, jednak producenci dość szybko zaczęli umieszczać silniki również centralnie. Niemniej rowery elektryczne trafiły pod strzechy dopiero po wprowadzeniu lekkich i wydajnych akumulatorów litowo-jonowych na początku XXI wieku. Pierwsze elektryczne rowery górskie zostały zaprezentowane w 2010 roku przez firmę Haibike. Rowery tej marki są aktualnie dostępne w naszej szczyrkowskiej wypożyczalni rowerów.