Pierwsza jazda e-bikiem w górach – czego się spodziewać?

Coraz więcej amatorów kolarstwa górskiego przesiada się ze zwykłego roweru na elektryczny. Niektórzy robią to dla łatwiejszych podjazdów, inni dla "jeszcze dalej, jeszcze szybciej, jeszcze więcej". Jednak pierwsza jazda e-bikiem w górach potrafi mocno zaskoczyć - na co trzeba się przygotować?

Konsultacja merytoryczna

pierwsza jazda e-bikiem w górach
Z tego artykułu dowiesz się...

Jak jeździć rowerem elektrycznym po górach?

Rower elektryczny sprawia, że górskie szlaki stają się osiągalne również dla osób, które do tej pory jeździły wyłącznie rekreacyjnie. Dzięki elektrycznemu wspomaganiu nie trzeba mieć kondycji wyczynowca ani wytrenowanych nóg – liczą się głównie zapał i odwaga do podejmowania nowych wyzwań. Przyda się również trochę wiedzy, ponieważ rower elektryczny zachowuje się trochę inaczej od zwykłego, a jazda w górach to nie przejażdżka po parku. A oto kilka rad, które przydadzą się każdemu początkującemu.

Używanie różnych trybów wspomagania

Jazda po górach nie jest jednostajna. Raz wyciskasz siódme poty na podjazdach, często bardzo stromych, innym razem rozpędzasz się na zjazdach i omijasz przeszkody z mniejszym bądź większym skutkiem. Jedno jest pewne – w górach często będziesz zmieniać tryby wspomagania. Na zjazdach warto używać trybu podstawowego (np. „Eco”), który wymaga mocniejszego pedałowania, ale oszczędza baterię, a więc daje większy zasięg. Z kolei gdy chcesz pokonać stromy podjazd albo szybciej przyspieszać, używasz większego wspomagania (np. „Power”, „Turbo”). Używanie jednego trybu zapewniającego średnie wspomaganie sprawdza się głównie na trasach o mniejszym przewyższeniu.

Utrzymywanie stałej kadencji

Kadencja to szybkość pedałowania mierzona liczbą obrotów wykonanych przez korbę w ciągu minuty (Revolutions Per Minute – RPM). W przypadku e-bike’ów zmienna kadencja jest niewskazana, ponieważ prowadzi to do szybszego rozładowania baterii i większego obciążenia silnika. Płynne pedałowanie wymaga utrzymywania wyższej i stałej kadencji na poziomie 70-90 RPM (optymalnie 80 obr./min.), jednak w górach nie jest to łatwe ze względu na zmienne ukształtowanie terenu. Dlatego jazda e-bikiem w górach wymaga od rowerzysty dobrego opanowania zmiany przełożeń. Co to znaczy w praktyce?

W skrócie:

  • Zmieniaj przełożenia ostrożnie i odpowiednio wcześnie.
  • Przed zmianą przełożenia pedałuj nieco słabiej (tj. z mniejszym naciskiem na pedały).
  • Do podjazdów używaj lżejszego przełożenia: niskie cyfry przerzutek, duże zębatki z tyłu i małe z przodu.
  • Do zjazdów i płaskiego terenu używaj cięższego przełożenia: wyższe cyfry przerzutek, małe zębatki z tyłu i duże z przodu.

Kontrolowanie zjazdów

Większa waga roweru elektrycznego przeszkadza przy jego transporcie i przenoszeniu, jednak przy zjazdach może zadziałać na plus, szczególnie jeśli jeździsz rekreacyjnie, a nie wyczynowo. Masywny rower z nisko i centralnie osadzonym środkiem ciężkości zachowuje większą stabilność podczas pokonywania zakrętów, hopek i nierówności. Duża waga procentuje również przy większych prędkościach, ułatwiając kontrolowanie toru jazdy.

Jednak z drugiej strony, przy zjazdach rowerzysta zazwyczaj przekracza prędkość 25 km/h, więc jedzie bez wspomagania elektrycznego. Oznacza to de facto, że jedzie się jak na zwykłym rowerze, tyle że cięższym. Większa masa przekłada się na większą bezwładność i wydłużenie drogi hamowania, dlatego należy zachować szczególną ostrożność podczas wchodzenia w zakręty.

O czym pamiętać podczas zjazdów? Oto kilka najważniejszych zasad:

  • Przed zjazdem obniż siodełko.
  • Wstań z siodełka i przyjmij odpowiednią pozycję: nogi i ręce lekko ugięte, łokcie szeroko rozstawione, biodra wysunięte za siodełko.
  • Przy pokonywaniu zakrętów rower kieruj do środka skrętu, ale ciało wychyl na zewnątrz (w przeciwskręcie).
  • Zachowuj szczególną ostrożność przy zakrętach (koniecznie dostosuj prędkość), na wypłaszczeniach terenu i na luźnym podłożu.
  • Podczas zjazdu unikaj pedałowania, aby nie uruchamiać wspomagania. Można również wyłączyć je lub ustawić na tryb podstawowy („Eco”).

Odpowiednia prędkość i hamowanie

Na długich i stromych zjazdach hamulce są zmuszane do wytężonej pracy. Większa waga i obniżony środek ciężkości sprawiają, że na e-bike’u kontrolowanie prędkości wygląda nieco inaczej niż na zwykłym MTB. Przede wszystkim należy równomiernie używać obu hamulców, przy czym za skuteczne hamowanie odpowiada głównie przedni (przy stromiznach tylny nie wystarczy).

Ponadto trzeba obserwować drogę przed sobą i rozpocząć hamowanie wcześniej niż w zwykłym rowerze, dostosowując prędkość do ukształtowania terenu i przebiegu ścieżki. Staraj się hamować płynnie, bez gwałtownego blokowania kół, uważając szczególnie na luźnej nawierzchni, kamieniach i korzeniach. W bezpiecznym hamowaniu ważne jest również przyjmowanie prawidłowej pozycji – kolana powinny być ugięte, klatka piersiowa obniżona, a biodra wysunięte do tyłu.

Wyczerpanie baterii w trasie – jak tego uniknąć?

W zależności od pojemności baterii zasięg roweru elektrycznego wynosi w granicach 70-150 km. Jednak w górach akumulator zużywa się znacznie szybciej niż na płaskiej asfaltówce, dlatego należy wziąć pod uwagę utratę wspomagania, szczególnie na dłuższych i wymagających trasach.

Co się stanie, gdy bateria w rowerze elektrycznym ulegnie rozładowaniu? Nic wielkiego, po prostu będziesz kontynuować jazdę jak na zwykłym MTB. Niemniej ze względu na większą wagę roweru pedałowanie będzie znacznie bardziej męczące, szczególnie przy jeździe pod górę. Warto zatem rozsądnie planować trasy, uwzględniając zasięg swojego roweru i doświadczenie w jeździe po górach.

Jak zwiększyć zasięg roweru elektrycznego w górach? Oto kilka wskazówek:

  • Unikaj nadmiernego obciążenia roweru (np. ciężka lampka, sakwy, dodatkowy bidon).
  • W miarę możliwości używaj jak najwięcej niższych trybów wspomagania (np. „Eco”, „Tour”).
  • Utrzymuj stałą kadencję (70-90 RPM).
  • Dbaj o odpowiednie ciśnienie w oponach (stosuj opony do elektryków).
  • Pamiętaj o regularnej konserwacji roweru.

O czym jeszcze pamiętać przed pierwszą jazdą e-bikiem w górach?

Rower, nawet z elektrycznym wspomaganiem, to wciąż „tylko” albo „aż” rower. Należy pamiętać, że w górach jednoślad jest znacznie bardziej narażony na usterki niż przy jeździe po szosie. Trzeba być przygotowanym na przebicie dętki, zerwanie łańcucha czy nawet skrzywienie koła, dlatego warto zabrać ze sobą akcesoria, które umożliwiają podreperowanie roweru w trasie. Ponadto należy mieć na uwadze warunki pogodowe, ponieważ wilgoć szkodzi elektronice, a silny wiatr i niskie temperatury przyspieszają rozładowanie akumulatora.

Na koniec warto przypomnieć, że na górskich szlakach często trzeba mijać się z pieszymi i innymi rowerzystami, dlatego lepiej unikać brawurowej jazdy. Z uwagi na duże ryzyko wywrotek w górach zawsze jeździmy w kasku, ponadto warto pomyśleć o rękawiczkach i ochraniaczach.   

Poznaj autora tekstu

Maja Mańkowska
opis bio

Przeczytaj również